x 
Drukuj
Aleksander Serafin 07.04.2005 11:59

Protokół nr XXVIII/2005

­

Protokół nr XXVIII/2005

z sesji Rady Miejskiej w Kuźni Raciborskiej

z dnia 28.02.2005r.

Sesja Rady Miejskiej w Kuźni Raciborskiej odbywała się w sali ślubów Urzędu Stanu Cywilnego przy ul. Słowackiego 4. Obrady rozpoczęły się o godz. 1430 a zakończyły o godz. 2145.

Lista radnych, sołtysów i przewodniczących Zarządów Osiedla w załączeniu.

W sesji udział także wzięli:

  1. Ernest Emrich – Burmistrz Miasta
  2. Rita Serafin – Zastępca Burmistrza Miasta
  3. Andrzej Migus – Sekretarz Miasta
  4. Zbigniew Wojtyło – Skarbnik Miasta
  5. Józef Maślanka – radca prawny UM
  6. Mariola Trepiszczonek – dyrektor MOKSiR
  7. Wiesława Czogała – dyrektor MZO
  8. Witold Ciuberek – dyrektor ZGKiM
  9. Ryszard Węglarz – kierownik Posterunku Policji w Kuźni Raciborskiej
  10. Ireneusz Tokarczyk - kierownik Posterunku Policji w Rudach
  11. Maria Cieślik – dyrektor Szkoły Podstawowej w Kuźni Raciborskiej
  12. Marian Kapelusz – dyrektor ZSTiO w Kuźni Raciborskiej
  13. Adrian Sroka – dyrektor ZSO w Rudach
  14. Irmgarda Fibic – dyrektor ZS-P w Turzu
  15. Tadeusz Magdziak – dyrektor ZS-P w Budziskach
  16. Irena Kublin – dyrektor Przedszkola nr 2 w Kuźni Raciborskiej
  17. Kornelia Hoinza – dyrektor Przedszkola w Rudach
  18. Kornelia Reichel – dyrektor Przedszkola w Siedliskach
  19. Zygmunt Pietrzak – prezes ZNP koło w Kuźni Raciborskiej
  20. Mariusz Brzesniowski – zastępca prezesa ZNP
  21. Teresa Frencel – przewodnicząca NSZZ „Solidarność” pracowników oświaty

Grono nauczycieli szkół i przedszkoli z terenu gminy.

Ad 1. Otwarcie obrad

Otwarcia obrad dokonał Przewodniczący Rady Miejskiej Manfred Wrona. Na wstępie powitał władze gminy, dyrektorów jednostek organizacyjnych i pomocniczych gminy, nauczycieli i przedstawicieli związków zawodowych.

Ad 2. Sprawdzenie kworum, stwierdzenie prawomocności.

Manfred Wrona na podstawie podpisów na liście obecności stwierdził prawomocność obrad – obrady prawomocne, w sesji udział wzięło 14 radnych.

Nieobecna Krystyna Brakowiecka.

Ad 3. Zatwierdzenie porządku obrad.

Porządek obrad XXVIII sesji przedstawił Manfred Wrona

Do porządku obrad zgłoszono następujące uwagi i wnioski:

 

Ernest Emrich – wnioskuję o wprowadzenie do porządku obrad projektu uchwały w sprawie zmiany planu przychodów i wydatków Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na 2005 rok. Proponuję projekt tej uchwały wprowadzić jako ppkt 7.8. a dotychczasowy ppkt o tym numerze otrzyma numer kolejny tj. 7.9.

 

Romana Serafin – uważam, że ze względu na przybyłych dyrektorów i nauczycieli polityka oświatowa powinna być omawiana zaraz po bloku uchwał. Proponuję przesunąć pkt 10 w miejsce pkt 8. W wyniku tej zamiany pkt 8 stanowiłby pkt 10 i odwrotnie.

 

Janusz Brzeźniak – proponuję wszystkie tematy oświatowe „zblokować” i omówić po kolei. Proponuję pkt 10 przesunąć w miejsce pkt 6.

 

Andrzej Migus – być może omawianie pkt 6 nie zajmie dużo czasu, dlatego można pozostawić go bez zmian, natomiast pkt 10 można przesunąć i wprowadzić do porządku obrad jako pkt 7, lub zamienić pkt 6 z pkt 10.

 

Manfred Wrona – proponuję porządek obrad sesji do pkt 7 pozostawić bez zmian, a zmiany dokonać pomiędzy pkt 8 a 10, zgodnie z propozycją radnej Romany Serafin. W związku ze zgłoszonymi wnioskami, proponuje je przegłosować. Kto jest za wprowadzeniem do porządku obrad projektu uchwały w sprawie zmiany planu przychodów i wydatków Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na 2005 rok jako ppkt 7.8?

Wniosek został przyjęty 14 głosami.

 

Janusz Brzeźniak – wycofuję swój wniosek, wcześniej zgłoszony.

 

Manfred Wrona – kto jest za tym, aby pkt 8 ujęty został jako pkt 10, natomiast dotychczasowy pkt 10 jako 8?

W obecności 14 radnych wniosek został przyjęty jednogłośnie.

Następnie Manfred Wrona poddał pod głosowanie cały porządek obrad, który w obecności 14 radnych został przyjęty jednogłośnie i przedstawia się następująco:

  1. Otwarcie obrad.
  2. Sprawdzenie kworum, stwierdzenie prawomocności.
  3. Zatwierdzenie porządku obrad.
  4. Zatwierdzenie protokołu nr XXVII/2004 z sesji w dniu 02.02.2005r.
  5. Informacja o stanie bezpieczeństwa na terenie gminy.
  6. Omówienie dzierżawy jazu betonowego wraz ze śluzami w Rudach:

6.1.             informacja o podmiocie i jego zamierzeniach związanych z budową elektrowni wodnej,

6.2.             omówienie zapisów umowy,

6.3.             podjęcie uchwały w sprawie wyrażenia zgody na dzierżawę jazu betonowego wraz ze śluzami, będącego częścią mostu betonowego na okres 30 lat.

  1. Podjęcie uchwał w sprawie:

7.1.             Regulaminu przyznawania nagród dla nauczycieli ze specjalnego funduszu nagród za ich osiągnięcia dydaktyczno – wychowawcze

7.2.             Regulaminu wynagradzania nauczycieli zatrudnionych w szkołach i placówkach oświatowych prowadzonych przez gminę Kuźnia Raciborska

7.3.             obowiązkowych zajęć dla dyrektorów i innych nauczycieli pełniących stanowiska kierownicze

7.4.             wymiaru godzin dla nauczycieli realizujących obowiązki o różnym tygodniowym obowiązkowym wymiarze godzin

7.5.             tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć nauczycieli nie wymienionych w art.42 ust.3 ustawy Karta Nauczyciela

7.6.             dofinansowania form doskonalenia zawodowego nauczycieli w roku 2005

7.7.             zmian w budżecie gminy na 2005 rok

7.8.             zmiany planu przychodów i wydatków Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na 2005 rok

7.9.             wyrażenia zgody na wydzierżawienie nieruchomości stanowiących własność Gminy Miasta Kuźnia Raciborska.

  1. Przedstawienie projektu programu „Polityka Oświatowa Gminy Kuźnia Raciborska na lata 2005 – 2012” – dyskusja.
  2. Omówienie konsultacji społecznych w sprawie zmiany nazwy przysiółka Ruda w miejscowości Ruda.
  3. Podjęcie uchwały w sprawie wystąpienia o zmianę nazwy przysiółka Ruda na Ruda Brzeg.
  4. Informacja Burmistrza Miasta z międzysesyjnej działalności.
  5. Informacja Przewodniczącego Rady Miejskiej dot. spraw bieżących.
  6. Interpelacje i zapytania.
  7. Wnioski.
  8. Zamknięcie obrad.

Ad 4. Zatwierdzenie protokołu nr XXVII/2004 z sesji w dniu 02.02.2005r.

Protokół nr XXVII/2004 był do wglądu w Biurze Rady Miejskiej i zainteresowani mogli się zapoznać.

Protokół w obecności 14 radnych, bez odczytywania został zatwierdzony 12 głosami, przy 2 głosach wstrzymujących się.

Ad 5. Informacja o stanie bezpieczeństwa na terenie gminy.

Przewodniczący Rady Miejskiej Manfred Wrona udzielił głosu kierownikowi Posterunku Policji w Kuźni Raciborskiej.

 

Ryszard Węglarz – na ostatniej sesji Rady Miejskiej przedstawiłem obszerną informację nt. stanu bezpieczeństwa na podległym terenie, dzisiaj przedstawię krótką informację.  Informacja stanowi załącznik do niniejszego protokołu.

Po wysłuchaniu informacji, głos zabierali kolejno:

 

Janusz Brzeźniak – chciałem poinformować, że zamierzamy zorganizować w najbliższym czasie spotkanie z udziałem pedagogów szkolnych, dzielnicowych z pracownikami Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Kuźni Raciborskiej oraz kuratorami sądowymi. Chcielibyśmy zastanowić się nad tym jak zmniejszyć przyczyny patologii społecznej. Ci, co znają Kuźnię Raciborską to dokładnie wiedzą, że nie ma skutków bez przyczyny, trzeba temu zapobiec. Dlatego dobrze się stało, że zostanie uruchomiona na Osiedlu świetlica terapeutyczna dla dzieci, które opieki wymagają.

 

Marcelina Waśniowska – ile jest wakatów w Kuźni Raciborskiej?

 

Ryszard Węglarz – są dwa wakaty, w kwietniu będzie trzeci. Mamy obiecane, że te dwa wakaty będą jeszcze w marcu obsadzone.

Sprawozdanie ze stanu bezpieczeństwa na terenie działania Posterunku Policji Rudach za okres od 01.02.2005r. do 28.02.2005r. przedstawił Ireneusz Tokarczyk. Informacja stanowi załącznik do niniejszego protokołu.

 

Manfred Wrona – czy zajmujecie się sprawą ubytków blachy na moście w Rudach?

 

Ireneusz Tokarczyk – tak. Chcę powiedzieć, że do dnia dzisiejszego w  żadnym z okolicznych skupach złomu blacha ta nie została sprzedana. Posiadamy informacje, że tego typu złom nie skupują i że nie ma on żadnej wartości. Nasze domniemanie jest takie, że materiał ten został wykorzystany w gospodarstwie domowym.

Ad 6. Omówienie dzierżawy jazu betonowego wraz ze śluzami w Rudach:

 

6.1.informacja o podmiocie i jego zamierzeniach związanych z budową elektrowni wodnej

6.2. omówienie zapisów umowy

 

Ernest Emrich – zgodnie z wolą rady wyrażoną na ostatniej sesji została zaproszona osoba zainteresowana wydzierżawienie jazu w Rudach w celu zaprezentowania się radnym. Źle się stało, że projekt umowy najmu nie został wcześniej przez radnych przeanalizowany. § 7 umowy zawiera wszystkie te warunki o które radni pytali, odczytam je w celu zapoznania wszystkich zebranych. Pkt 1. Umowa zostaje zawarta na okres 30 lat od momentu podpisania niniejszej umowy. Pkt 2. Wynajmujący ma prawo do natychmiastowego rozwiązania niniejszej umowy w przypadku wystąpienia co najmniej jednej z następujących okoliczności: a) zalegania najemcy z czynszem za jeden okres płatności, b) wystąpienia zagrożenia katastrofą budowlaną obiektu mostowego, c) nie wywiązania się z zapisów określonych w §6 ust. 3 niniejszej umowy, d) naruszenia warunków niniejszej umowy. W związku z tym, że drugim warunkiem, jaki postawiła rada, była kwestia zaprezentowania się potencjalnego dzierżawcy jazu, zaprosiłem Tomasza Twardocha.

 

Tomasz Twardoch – w kraju kładzie się nacisk na odnawialne źródła energii. Na Śląsku nie ma zbyt wiele miejsc pod taka budowę, znalazłem je w Rudach i chciałbym budować elektrownię wodną. Gdy będzie wola rady na wydzierżawienie pozostałości jazu, to będę musiał wyremontować wszystkie zastawki na własny koszt tak, aby spiętrzenie wody mieściło się w granicach koryta rzeki Rudy. Warunkiem podjęcia działań jest wyrażenie zgody na dzierżawę. Poprosiłem o dzierżawę na okres 30 lat, ponieważ będzie to dość droga inwestycja, koszt jej wyniesie ok. 300-400 tys. zł a być może nawet więcej. Jestem w stanie uzyskać pozwolenie wodno – prawne na okres 25 lat, stąd moja prośba o dzierżawę na 30 lat. Ten okres jest dla mnie pewną gwarancją i zabezpieczeniem przy ewentualnej zmianie władzy i nie akceptowaniu przez nią elektrowni. Praca elektrowni wodnej przewidziana jest na okres ok. 100 lat, natomiast pierwszy remont przeprowadziłaby firma niemiecka po ok. 50 latach. Tych z państwa, którzy mają obawy, że nie będzie to wszystko prawidłowo funkcjonować chcę uspokoić. Opracowany został raport, jedna kopia jest w Urzędzie Miejskim, do którego odsyłam, można się z nim zapoznać.

 

Manfred Wrona – mamy potencjalnego inwestora, proszę o pytania.

 

Sylwester Larysz – Komisja Rolnictwa i Gospodarowania Komunalnymi Zasobami Gminy rozpatrywała pana wniosek i stwierdziliśmy, że sporo spraw jest niejasnych. Mówi się o inwestycji na czymś, co się rozpada. Czy jest pan świadom, że przy spiętrzeniu wody do metra zostaną zalane okoliczne łąki od strony Betoniarni? Następną sprawą to kwestia zdolności finansowej – czy pana stać na budowę? Czy ma pan środki finansowe? Nie chodzi nam o to, aby „związywać panu ręce”, ale z doświadczenia wiemy, że różne inwestycje na terenie naszej gminy miały różną historię.

 

Tomasz Twardoch – pieniądze mam, bo gdybym ich nie miał, albo gdybym nie miał możliwości ich pozyskania, to bym się za to w ogóle nie brał. Myślę, że w ciągu pół roku od rozpoczęcia budowy, zostanie zakończona.

 

Sylwester Larysz – będzie pan produkował energię i będzie miał zyski więc zapytam   czego może społeczeństwo oczekiwać w zamian? Może zadeklaruje pan jakąś pomoc?

 

Tomasz Twardoch – to będzie zależało od zysków, które mogą być różne. Nie jestem w stanie teraz powiedzieć jakie będą zyski, ponieważ nie znam potrzeb w zakresie energii.

 

Tomasz Twardoch – gdy dojdzie do budowy elektrowni, to można się dogadać np. poprzez przedstawienie i zaakceptowanie potrzeb. Wysokość naszej pomocy na rzecz społeczeństwa zależeć będzie od tego, ile pieniędzy mieć będziemy. Myślę, że społeczeństwo na pewno coś z tego będzie miało.

 

Marcelina Waśniowska – czy to jest pana pierwsza taka inwestycja?

 

Tomasz Twardoch – tak.

 

Marcelina Waśniowska – to znaczy, że nie ma pan żadnego doświadczenia w prowadzeniu takiej działalności.

 

Julian Zieliński – polemizowałbym z radnym S. Laryszem, uważam, że na pierwszym spotkaniu trudno wymagać od inwestora deklaracji o pomocy.

 

Wiktor Baszczok – czy działalność na rzece Rudzie, stanowiącej integralną część Parku Krajobrazowego konsultował pan z dyrekcją parku i ks. Janem Rośkiem?

 

Tomasz Twardoch – tak, cały czas jestem w kontakcie z tymi osobami i instytucjami.

 

Wiktor Baszczok – istnieją obawy powstania podtopień, czy pan to przewidział?

 

Tomasz Twardoch – odsyłam do raportu. Nie będzie żadnego negatywnego oddziaływania ani na system korzeniowy dębów, ani piwnice domów na osiedlu mieszkaniowym na Brantolce. Raport jednoznacznie stanowi, że w przypadku podwyższenia poziomu wody nawet do 1.20 m nie zaistnieje zagrożenie. Kwestia ta była analizowana w Starostwie, uczestnicy spotkania mieli możliwość wypowiedzenia się. Jednym przeciwnikiem okazał się poprzedni dzierżawca jazu, który do dzisiaj elektrowni nie wybudował.

 

Romana Serafin – wnioskuję, aby zakończyć dyskusję. Ja jestem laikiem i nie znam się na tym, a jeżeli dyskusja była prowadzona przez grono fachowców, którzy się na tym znają to uważam, że była ona zasadna.

 

Manfred Wrona – ja jestem przeciwnego zdania, uważam, że należy dyskutować w tej sprawie. Rada Sołecka Rud nigdy nie była przeciwna budowie elektrowni wodnej w Rudach, jednak proszę się nie dziwić, że radni i środowisko miejscowe podchodzi do sprawy ostrożnie. Przykłady niedalekiej przyszłości świadczą o tym, że same zapewnienia nie wystarczą, powinny być zrealizowane - poprzedni dzierżawca nie wybudował elektrowni z jakichś powodów. Nikomu nie zależy na tym, aby sytuacja się powtórzyła. Proszę zrozumieć stanowisko gminy, które jest wymuszone jakby przez lokalne środowisko. W tej sprawie jest kilka wątpliwości. Pierwsza to, czy podmiot, który ubiega się o dzierżawę jest wiarygodny. Następna wątpliwość związana jest z terenem.

 

Tomasz Twardoch -  działka nr 1025 należy do Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej. Pod drogą gminną będzie koryto.

 

Manfred Wrona – czy pan od Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej uzyska dzierżawę?

 

Tomasz Twardoch – w momencie uzyskania pozwolenia wodno – prawnego niejako z urzędu otrzymam podnajem. Nie mogę złożyć dokumentów na pozwolenie wodno – prawne nie posiadając umowy dzierżawy terenu.

 

Manfred Wrona – bardzo dobrze, że powstanie ładny obiekt, wpisany architektonicznie w krajobraz, być może powstaną nawet 1-2 miejsca pracy. Jeżeli chodzi o pomoc gminie, to należy mówić tu np. o zakpieniu batoników z okazji Dnia Dziecka. O taką pomoc chodzi. Gmina chce, aby taki obiekt powstał, ale musimy mieć gwarancję, że powstanie w jakimś krótkim okresie czasu.

 

Tomasz Twardoch – ten okres to pół roku, ewentualnie dziewięć miesięcy od momentu uzyskania pozwolenia na budowę. Okres ten tak do końca to nie zależy ode mnie.

 

Manfred Wrona – gminie zależy na tym, aby obiekt powstał i funkcjonował. W  §2 projektu umowy jest zapisane „przedmiot najmu zostanie wykorzystany celem budowy małej elektrowni wodnej”. Nam zależy nie tylko na budowie, ale na podjęciu eksploatacji i taki zapis winien być do umowy wprowadzony. Pytanie do radcy prawnego – czy możliwe jest następujące działanie: rada wyraża zgodę na krótszy okres dzierżawy, z jednoznacznym podpisaniem pisemnego przyrzeczenia, zapewniającego dzierżawcy przedłużenie umowy na okres dłuższy np. 30 czy 50 lat? Wówczas dzierżawca nie miałby obaw o umowę dzierżawy w przypadku zmiany władzy. Czy jest to możliwe?

 

Józef Maślanka – jest to możliwe. W §5 umowy określone są obowiązki najemcy. Najemca ma 3 lata na wybudowanie i podjęcie eksploatacji. Jeżeli tego nie zrobi, to narazi się na rozwiązanie umowy dzierżawy wynikającej z §7.

 

Manfred Wrona - ze względu na to, że mieszkam przy tej rzece, pomimo, że ta sprawa mnie absolutnie nie dotyczy, zastanawiam się nad tym, czy spiętrzenie wody do 1,2 m nie spowoduje powstawanie rozlewisk? Musi być pan świadom, że sprawy sądowe nie będą kierowane do gminy tylko do podmiotu eksploatującego jaz.

 

Tomasz Twardoch – jeżeli woda będzie wyższa, to my automatycznie zmniejszymy spiętrzenie.

 

Manfred Wrona – czy przewidziano właściwe zachowanie się konstrukcji podczas powodzi i nadmiernej ilości wody?

 

Tomasz Twardoch – „światło” przepustu pod mostem zostanie powiększone i będą odpowiednie zabezpieczenia. Most nawet będzie bezpieczniejszy niż jest dotychczas.

 

Franciszek Kozłowski – czy to miejsce w Rudach jest miejscem wybranym przez pana, czy nie ma podobnego, nadającego się pod budowę elektrowni wodnej w Kuźni Raciborskiej lub Rudzie Kozielskiej?

 

Tomasz Twardoch – na dzień dzisiejszy w całym okręgu gliwickim nie ma miejsca pod budowę elektrowni wodnej.

 

Antoni Głowski – kto pokryje koszty w przypadku np. zatkania się śluzy w czasie powodzi i zalania dobytku mieszkańców?

 

Manfred Wrona – w §6 projektu umowy są wyszczególnione okoliczności, kiedy najemca ponosi odpowiedzialność cywilną za szkody z tytułu działania elektrowni. Ust 3 §6 stanowi „najemca zobowiązany jest do ubezpieczenia się od odpowiedzialności cywilnej do wysokości uzgodnionej z wynajmującym, za szkody spowodowane działaniem elektrowni, w momencie jej uruchomienia, z czego przedstawi wynajmującemu stosowne dokumenty.” Ja zapytam o inną sprawę, a mianowicie o to czy wyprodukowana energia będzie włączona do sieci lokalnej?

 

Tomasz Twardoch – elektrownia w całości będzie przyłączona do państwowej sieci, a za zużytą energię będę płacił tak jak każdy inny użytkownik.

 

Manfred Wrona – należy podkreślić, że mamy do czynienie z podmiotem – inwestorem, który nie ma doświadczenia w tej dziedzinie.

 

Tomasz Twardoch – to, że ja nie mam doświadczenia, w niczym nie przeszkadza, ja nie będę wykonawcą elektrowni. Wszytko będzie wykonywała firma, która ma prawie 100 letnie doświadczenie. Będzie to czwarta elektrownia na śląsku.

 

Manfred Wrona – co gmina wie o podmiocie?

 

Ernest Emrich – został zaproszony w celu przedstawienia się na sesji.

 

Manfred Wrona – szkoda, że radni nie mieli możliwości zapoznania się z projektem umowy.

 

Julian Zieliński – czy dysponuje pan dokumentami jak np. wyciąg z KRS?

 

Tomasz Twardoch – na dzień dzisiejszy nie prowadzę działalności gospodarczej. Ze względu na zbyt wysokie opłaty, będę ją uruchamiał w momencie uzyskania pozwolenia wodno – prawnego. Myślę, że to w niczym nie powinno przeszkadzać.

 

Julian Zieliński – należy rozumieć, że w przypadku, gdy rada podejmie uchwałę, to będzie pan działał w celu uruchomienia działalności?

 

Tomasz Twardoch – dokładnie tak. Po podjęciu uchwały będę mógł także ubiegać się o pieniądze.

 

Jan Krybus – ile czasu potrwa ruszenie z działalnością?

 

Tomasz Twardoch – uruchomienie samej budowy będzie zależało od poprzedniego dzierżawcy. Jeżeli teraz uzyskałbym pozwolenie na budowę, to do jesieni tego roku budowa byłaby zakończona. Cały czas przeszkadza nam poprzedni dzierżawca jazu.

 

Tadeusz Kobylański – w jakim stanie jest most? Czy wymaga remontu? Czy w momencie spiętrzenia wody nie osłabi się jego konstrukcja?

 

Manfred Wrona – nawierzchnia wymaga remontu, natomiast konstrukcja jest stabilna.

 

Tadeusz Kobylański – zastanawiam się czy w przypadku przestoju spowodowanego remontem mostu i śluz nie będzie stratami obciążana gmina? Byłoby dobrze taką sytuację uwzględnić w umowie.

 

Manfred Wrona – odczytam zapis §2, który brzmi: „przedmiot najmu zostanie wykorzystany celem budowy małej elektrowni wodnej, , zgodnie z projektem technicznym..”  Czy taki projekt jest? Sprawdzę, bo nikt go nie widział.

 

Tomasz Twardoch – to nie jest jeszcze projekt, ale rysunki przedstawiające sposób rozwiązania

 

Manfred Wrona – wnioskuję o wprowadzenie w §2 projektu umowy, po wyrażeniu: „przedmiot najmu zostanie wykorzystany celem budowy małej elektrowni wodnej” następujący zapis: „oraz podjęcie eksploatacji elektrowni”. W związku z tym, że radni nie otrzymali projektu umowy, odczytam zapis § 5 ust.1, § 6 ust. 1, 2, 3  i §7 ust.1,2 – (odczytane zostały). Stwierdzam, że projekt ten nie stanowi idealnej formy. Rozmawiałem w tej sprawie z ks. Janem Rośkiem i zapytałem o zdanie w sprawie. Ks. Rosiek powiedział: „jeżeli macie do czynienia z wiarygodnym podmiotem, to proszę bardzo”. Rada Sołecka w Rudach, warunkując spełnieniem kilku punktów, wydała pozytywną opinię w sprawie wydzierżawienia jazu. Nie jestem przekonany co do wiarygodności podmiotu, być może okaże się w przyszłości, że moja opinia się zmieni na pozytywną, z czego będę się bardzo cieszył. Dzisiaj oprócz woli i chęci nie dysponuje on żadnymi dokumentami.

 

Julian Zieliński – dlaczego najemca będzie zobowiązany do uiszczania wynajmującemu roczny czynsz w wysokości 100 zł, a nie np. 1.000 zł?

 

Manfred Wrona – dla przyciągnięcia i zachęcenia inwestora

 

Ernest Emrich – w zasadzie tam jest miejsce na jaz, trzeba go zbudować.

 

Manfred Wrona – padł mój wniosek, aby w §2 umowy dopisać: oraz podjęcie eksploatacji elektrowni. Kto jest za tym, aby zapis ten wprowadzić do projektu umowy?

W obecności 14 radnych wniosek został zaakceptowany jednogłośnie.

6.3. podjęcie uchwały w sprawie wyrażenia zgody na dzierżawę jazu betonowego wraz ze śluzami, będącego częścią mostu betonowego na okres 30 lat

 Manfred Wrona odczytał projekt uchwały i poddał pod głosowanie.

Uchwała w obecności 14 radnych została podjęta jednogłośnie.

Po podjęciu uchwały Tomasz Twardoch podziękował za wyrażenia zgody na dzierżawę jazu w Rudach.

Ad 7. Podjęcie uchwał w sprawie:

7.1. Regulaminu przyznawania nagród dla nauczycieli ze specjalnego funduszu nagród za ich osiągnięcia dydaktyczno – wychowawcze

Manfred Wrona – na dzisiejszej sesji mamy do podjęcia kilka uchwał oświatowych.

 

Janusz Brzeźniak – nie ulega wątpliwości, że przygotowanie pakietu projektów uchwał na dzisiejszą sesję Rady Miejskiej wymagało dużego nakładu pracy, jednak uchwały te, nie uzyskały akceptacji komisji. Materiały te nie były konsultowane ze środowiskiem oświatowym. Odczytam państwu zapis na temat oświaty zamieszczony w miesięczniku Nasze Sprawy w artykule Dlaczego oświatę trzeba restrukturyzować?. „Restrukturyzować oświatę należy codziennie, w sposób przewidywalny i odpowiedzialny, przy otwartej kurtynie, z ciągłą obecnością społeczności lokalnej (rodzice, nauczyciele i opiekunowie uczniów). Trzeba mówić otwarcie, że wraz z drastycznie malejącą ilości uczniów musi maleć liczba nauczycieli i innych pracowników zatrudnionych w gminnym konsorcjum oświatowym. Ograniczeniu również musi podlegać sieć placówek oświatowych. We wszystkich tych działaniach czynny udział muszą brać: nauczyciele, dyrektorzy placówek, decydenci z urzędu miny, związki zawodowe, oraz rodzice. A więc wszyscy zainteresowani”. Niestety tego u nas nie było i na ostatnim posiedzeniu Komisji Oświaty zwróciliśmy na to uwagę pani dyrektor MZO. Zgłosiliśmy szereg uwag, spostrzeżeń, wniosków i propozycji. Pani dyrektor na wiele udzieliła odpowiedzi, lecz żadne nasze argumenty nie były w stanie przekonać p. dyrektor. Osobiście poinformowałem dyrektor MZO, że atmosfera w środowisku nauczycielskim jest zła. Zwracam się z prośbą do Przewodniczącego Rady Miejskiej, aby umożliwił wypowiedzenie się nauczycielom, związkom zawodowym i pracownikom oświaty przed podjęciem każdej uchwały, bo jest to temat newralgiczny. Dzisiaj musimy zadać sobie pytanie jaką oświatę chcemy mieć w przyszłości. W świetle przedstawionych materiałów, szczególnie Polityki Oświatowej na lata 2005 – 2012 mam dużo obaw i wątpliwości czy zmierzamy w dobrym kierunku, czyli do zdecydowanej poprawy stanu oświaty. Sądzę jednak, że dyskusja pozwoli zweryfikować pewne zapisy. Wszystkim nam zależy na tym, aby w oświacie było jak najlepiej.

 

Manfred Wrona – nie ma mowy, aby ktoś, kto będzie chciał zabrać głos w dyskusji, głosu nie otrzyma. Udzielę głosu każdemu, ponieważ jest to mój obowiązek.

 

Ernest Emrich – wobec tego, że radny J. Brzeźniak przeszedł do następnego punktu porządku obrad, proponuję na razie ten punkt nie omawiać. Proszę oddzielić pkt 7 od pozostałych, ponieważ dotyczy on bardzo ważnej kwestii, mianowicie pracy i płacy. Stanowisko wypracowane i zajęte decydować może o kilkudziesięciu osobach. Aby rozwiać wątpliwości, to powiem, że projekt programu powstał z inicjatywy gminy. W porządku obrad sesji jest przedstawienie programu i dyskusja a nie podjęcie uchwały. Innego zamiaru nie było. Być może dużo emocji wzbudził rozesłany radnym wraz z programem projekt uchwały w sprawie podjęcia uchwały dot. polityki oświatowej. Dzisiaj otrzymaliśmy pismo pracowników Przedszkola nr 1 i nr 2 w Kuźni Raciborskiej, którego początek jest następujący: w związku z projektem likwidacji oświaty na terenie gminy..” Jest to straszne stwierdzenie, nikt nie zamierza likwidować oświaty, szkoda, że emocje tak daleko „zaszły”. Projekt programu być może nie jest doskonały, ale jest to materiał do dyskusji i konsultacji.

 

Janusz Brzeźniak – oprócz wielu uwag do projektu polityki oświatowej, były uwagi do projektów uchwał.

 

Manfred Wrona – od samego początku brałem udział w rozmowach nad kształtem uchwał i polityki oświatowej. Zamiarem naszym jest, aby program polityki był uchwalony w 2005 roku, a na dzisiejszej sesji tylko przedyskutowany. Nikt nie zadecydował o likwidacji przedszkoli, to sama „matka natura”, a dokładniej - rodzice określą czy będzie jedno, czy dwa przedszkola. Proponuję przeanalizować po kolei każdy projekt uchwały.

 

Wiesława Czogała – dziękuję za zwrócenie uwagi, że mamy dwie sprawy – pierwszą jest pakiet uchwał, których podjęcie narzuciła ustawa Karta Nauczyciela, natomiast drugą – projekt Polityki oświatowej na lata 2005 – 2012. Jest to tylko i wyłącznie projekt do dyskusji. 15.07.2004r. weszła w życie ustawa o zmianie ustawy Karta Nauczyciela, która nałożyła na organy prowadzące obowiązek podjęcia uchwał ujętych dzisiaj w porządku obrad sesji. Pensum dla dyrektorów zawarte było w standardach oświatowych zatwierdzonych przez Zarząd Miasta, po zmianie ustawy ma to uczynić organ prowadzący.

 

Manfred Wrona – zadniczą kwestią jest określenie w budżecie wysokości funduszu specjalnego nagród. Zgodnie z Kartą Nauczyciela wysokość ta ma wynosić co najmniej 1% planowanych rocznych wynagrodzeń osobowych nauczycieli, czyli rada może ustalić więcej. Proszę mi określić kwoto, o jakiej wysokości mówimy?

 

Wiesława Czogała – planowane roczne wynagrodzenie nauczycieli w 2005 roku wyniesie ok. 5 mln 30 tys. zł.

 

Manfred Wrona – czyli do dyspozycji dyrektorów placówek i Burmistrza Miasta kwota przeznaczona na nagrody dla nauczycieli wyniesie ok. 51 tys. zł. Projekt uchwały stanowi, że integralną częścią regulaminu jest wniosek o przyznanie nagrody Burmistrza Miasta, stanowiący załącznik nr 2. Zgodnie z § 6 z wnioskiem o przyznanie nagrody burmistrza dla nauczycieli szkół występuje dyrektor szkoły, natomiast dla dyrektora szkoły, dyrektor MZO. Z wnioskiem o przyznanie nagrody dla nauczyciela korzystającego z oddelegowania do pracy związkowej może wystąpić zakładowa organizacja związkowa. Mam pytanie – czy ma to zrobić organizacja związkowa czy pracodawca?

 

Wiesława Czogała – tu chodzi o nauczycieli, którzy nie pracują w szkole a są oddelegowani do pracy związkowej. U nas takiej sytuacji nie ma, pracą związkową kieruje emeryt.

 

Józef Maślanka – jest to teoretyczne rozwiązanie, gdy nauczyciel wykonuje pracę związkową, wówczas o przyznanie nagrody występuje organizacja związkowa.

 

Teresa Frencel – nauczyciel oddelegowany do pracy związkowej nadal pozostaje nauczycielem, podlega ustawie Karta Nauczyciela i może otrzymywać nagrody. Z wnioskiem może wystąpić dyrektor lub zarząd związku.

 

Manfred Wrona – skoro jest to zawarte w karcie Nauczyciela, to po co tę kwestię reguluje się w regulaminie?

 

Teresa Frencel – przepraszam, zapędziłam się. W Karcie Nauczyciela nie ma takiego zapisu, dlatego to uwzględniono w regulaminie.

 

Manfred Wrona – w § 6 pkt 5, po wyrazie „paragrafu” wkradł się błędny zapis, wyraz „oraz”, należy wykreślić. W projekcie regulaminu zapisano, że nagrodę dyrektora przyznaje dyrektor szkoły po uzyskaniu opinii rady pedagogicznej i przedstawiciela zakładowych organizacji związkowych. Czy nie jest to ograniczanie kompetencji dyrektora, który jest gospodarzem w danej placówce?

 

Rita Serafin – kiedy zastanawialiśmy się nad zapisem tego paragrafu, staraliśmy zasięgnąć opinii jak to wygląda w różnych szkołach. Praktyka w zasadzie jest taka, że dyrektorzy posiłkują się opinią rady pedagogicznej, przedstawiają jej propozycje wynagradzania nauczycieli. Proponuję, aby dyrektorzy się wypowiedzieli, bo oni decydują o sposobie nagradzania.

 

Teresa Frencel – jest mi trudno wypowiadać się na temat merytorycznych zapisów regulaminu skoro go nie znam. Nie zna go także związek zawodowy. Karta Nauczyciela nakłada obowiązek uzgadniania regulaminu ze związkami zawodowymi, czego nie uczyniono.

 

Wiesława Czogała – pragnę przypomnieć, że w tej sprawie spotkaliśmy się cztery razy. Na pierwszym spotkaniu zaproponowałam projekt regulaminu wynagradzania, w którym ujęty był regulamin przyznawania nagród i ten projekt pani otrzymała. Na drugim spotkaniu ustaliliśmy, że ze względu iż nadzór prawny nie wyrazi pozytywnej opinii w sprawie uchwały zawierającej te dwa regulaminy razem, postanowiliśmy je rozdzielić. Nadzór prawny ŚUW w Katowicach uważa, że te dwa regulaminy winny stanowić oddzielnie dokumenty. Oba regulaminy na spotkaniu państwo otrzymaliście i potwierdziliście, że zapisy ujęte w pierwszym projekcie, uzgodnione na pierwszym spotkaniu będą przyjęte.

 

Wiesława Czogała – regulamin ten był zawarty w pierwszym, wspólnym regulaminie wynagradzania, który na pierwszym spotkaniu uzyskał akceptację związków zawodowych. Poza czwartym punktem dot. wysokości dodatków, wszystkie inne zapisy, wyciągnięte z poprzedniego regulaminu znajdują się w regulaminie wynagradzania. Jest to projekt przyjęty przez związki zawodowe, natomiast decyduje rada, która podejmuje uchwałę.

 

Zygmunt Pietrzak – odnośnie przyznawania nagród dyrektora, związki zawodowe wydają tylko opinię. Myśmy zapis taki wprowadzili dla dobra dyrektorów, tak na wszelki wypadek.

 

Wiesława Czogała -  proszę się wypowiedzieć, czy chcecie państwo, aby wnioski o nagrodę dyrektora opiniowały związki zawodowe i rada pedagogiczna, czy też nie.

 

Adrian Plura – jest to pewien zwyczaj, że dyrektor nie tylko w sprawie nagrody konsultuje się z nauczycielami. Gdy rada uchwali, że dyrektor ma taki obowiązek, wówczas to przestaje być zwyczajem a staje się wymogiem prawnym. Staramy się prowadzić taką politykę, aby w szkole panowała zgoda.

 

Janusz Brzeźniak – każdy dyrektor ma pewien wypracowany system, którym się kieruje. Mają własne formy typowania i uzgadniania i to im pozostawmy.

 

Manfred Wrona – wywołując dyskusję na ten temat chodziło mi o to, że o całości spraw w szkole i wokół szkoły decyduje dyrektor, a rada pedagogiczna jest ciałem doradczym. My niejako stawiamy dyrektorów przed koniecznością uzyskania opinii. Co będzie, jeżeli dyrektor chce docenić konkretnego nauczyciela a rada pedagogiczna się sprzeciwi?

 

Józef Maślanka – zapis stanowi, że dyrektor winien zasięgnąć opinii, która nie jest bezwzględnie wiążąca. Obowiązkiem dyrektora jest zasięgnięcie opinii.

 

Janusz Brzeźniak – proszę powiedzieć w jaki sposób typuje do nagrody np. dyrektor Maria Cieślik?

 

Maria Cieślik – nie znam projektu regulaminu i trudno mi o jego zapisach dyskutować. Nagroda dla nauczyciela, to wola dyrektora szkoły. W naszej szkole jest zwyczajem, że zawsze zasięgam opinii rady i związków zawodowych. Zdarza się także, że rada pedagogiczna przedstawia zupełnie inną propozycję i jeżeli ona jest słuszna to przyznaję racje.

 

Janusz Brzeźniak – może w tym miejscu warto powiedzieć o wysokości nagród.

 

Wiesława Czogała – regulamin przyznawania nagród określa tryb i kryteria ich ustalania natomiast wysokość regulamin wynagradzania. W tym drugim regulaminie proponujemy konkretną wysokość nagrody Burmistrza Miasta i dyrektora.

 

Mariusz Brześniowski – zwracam się do radcy prawnego z zapytaniem czy poprzez wyłączenie tego regulaminu z całości, dokonanie w nim zmian i nie przedłożenie związkom zawodowym do zaopiniowania nie została naruszona procedura? Nie znamy oficjalnie jego kształtu.

 

Józef Maślanka – jeżeli nie nastąpiły istotne zmiany w stosunku do pierwszego regulaminu, a ze względów proceduralnych ma to być rozdzielone, to mamy do czynienia z tymi samymi zapisami tylko w dwóch dokumentach.

 

Mariusz Brześniowski – nie otrzymaliśmy nowego regulaminu do zaopiniowania. Różnica polega na tym, że ujednolicony regulamin musimy uzgadniać a ten tylko opiniować.

 

Wiesława Czogała – istotnych zmian nie ma jeżeli chodzi o przyznawanie nagród. Regulamin przyznawania nagród został „wyciągnięty” z poprzedniego projektu i w związku z tym musi być oddzielna, nowa uchwała.

 

Mariusz Brześniowski – jest to nowa uchwała i powinniśmy ją opiniować.

 

Wiesława Czogała – nie widzę przeszkód, aby tę uchwałę podjąć za miesiąc, nie widzę też przeszkód, aby uczynić to na dzisiejszej sesji, ponieważ pierwszy protokół jest podpisany a na drugim spotkaniu wyraźnie zaznaczyłam, że jest konieczność wyłączenia tego regulaminu. Związki zawodowe to zaakceptowały.

 

Teresa Frencel – istotną różnicą jest to, że w pierwszym projekcie regulaminu były określenia procentowe, natomiast w drugim projekcie kwotowe.

 

Manfred Wrona – to zostało już wyjaśnione. W dużym regulaminie jest procentowo, bo to wieloletni projekt, natomiast w projekcie rozdzielonym kwotowo, ponieważ ustalane będzie co roku.

 

Teresa Frencel – związki zawodowe nie znają kwot

 

Wiesława Czogała – na pierwszym spotkaniu w projekcie regulaminu, który znajdował się wewnątrz regulaminu wynagradzania były zapisy, że wysokość nagrody dyrektora szkoły nie może być wyższa od 75% wynagrodzenia zasadniczego nauczyciela stażysty, magistra z przygotowaniem pedagogicznym, natomiast wysokość nagrody Burmistrza nie może być wyższa od 150% wynagrodzenia zasadniczego nauczyciela stażysty, magistra z przygotowaniem pedagogicznym. Zapisy te były przyjęte na pierwszym spotkaniu, a na drugim związki zawodowe je zaakceptowały.

 

Irmgarda Fibic – jestem dyrektorem bardzo małej placówki i może być tak, że nagroda dyrektora nie będzie wynosić 800 zł, lecz mniej np. 700 zł. Co wtedy? Czy musi być 800 zł?

 

Manfred Wrona – ma pani zapewnione, każdy dyrektor będzie posiadał fundusz na nagrody.

 

Wiesława Czogała – nawet najmniejsza placówka ma środki na jedną nagrodę zagwarantowane.

 

Marian Kapelusz – być może byłoby dobrze wprowadzić zapis, że nagroda dyrektora szkoły nie może być większa niż nagroda Burmistrza.

 

Manfred Wrona – zwracam się do dyrektorów szkół z zapytaniem czy zadowala was zapis „do wysokości 800 zł”?

Z sali słychać było głosy akceptacji.

 

Manfred Wrona – czy nadzór prawny takiego zapisu nie odrzuci?

 

Wiesława Czogała – w piśmie skierowanym do Burmistrza była wyraźna sugestia, że wysokość nagród określa rada, która tego uprawnienia nie może delegować na dyrektorów szkół.

 

Zygmunt Pietrzak  regulamin powinien być uzgodniony ze związkami zawodowy, a nie był. Aby nie było odwołania, proponuję jego uchwalenie przesunąć na następną sesję.

 

Manfred Wrona – musimy coś wybrać. Pierwszy projekt regulaminu, zwierający oba regulaminy był przedstawiony związkom zawodowym, teraz jest to samo tylko oddzielnie. Myślę, że powtórzenie procedury i przystąpienie do tematu za miesiąc nic nie zmieni.

 

Teresa Frencel – moim zdaniem jest to niezgodne z prawem i tę uchwałę będziemy musieli zaskarżyć do nadzoru prawnego. Art. 30 Karty Nauczyciela określa kwestie jakie winny być uzgodnione.

 

Manfred Wrona – pytanie do prawnika: czy Rada Miejska ma obowiązek podejmowania tę uchwałę, skoro obowiązuje na dzień dzisiejszy uchwała?

 

Józef Maslanka – przepisy regulaminu obowiązują do końca marca br.

 

Wiesława Czogała – po pierwszym i drugim spotkaniu, w protokole jest zapis, że projekt regulaminu został uzgodniony ze związkami zawodowymi. W uzgodnieniach, podpisanych przez związki zawodowe nie ma zapisu, że związki nie wyrażają zgody na przyjęcie regulaminu wynagradzania. Nie ma takiego zapisu w protokole rozbieżności. Są tylko zapisy dot. czterech punktów.

Przewodniczący Rady Miejskiej przypominając omawiane zapisy regulaminu, odczytał projekt uchwały i poddał pod głosowanie. Uchwała została podjęta 13 głosami za, przy 1 głosie wstrzymującym się.

7.2. Regulaminu wynagradzania nauczycieli zatrudnionych w szkołach i placówkach oświatowych prowadzonych przez gminę Kuźnia Raciborska

Wiesława Czogała – regulamin ten rada będzie musiała nowelizować co roku. Określa on składniki wynagrodzenia nauczycieli. Wynagrodzenie nauczycieli składa się z wynagrodzenia zasadniczego i ok. 32 dodatków. Rada może decydować tylko o niektórych wysokościach dodatków. Regulamin ten musi spełniać wszelkie wymogi wynikające z Karty Nauczyciela i ustawy budżetowej, podlega także uzgodnieniu ze związkami zawodowymi. Zgodnie z ustawą budżetową wynagrodzenie nauczycieli ma wzrosnąć w stosunku do roku ub. o 3%. U nas wynagrodzenie pedagogów wzrasta o 4%, a więc przygotowany projekt regulaminu spełnia wymogi tej ustawy jak i ustawy Karta Nauczyciela. Uzgadnialiśmy projekt ten ze związkami zawodowymi. Nad projektem regulaminu pracuję od października, w tym czasie były podawane różne wysokości kwotowe. Ostatnie zmiany, które byłam zmuszona wprowadzić związane są z tym, że 9 lutego ukazało się Rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie określenia minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego. W proponowanych przez ministerstwo tabeli stawki są wyższe i dlatego ujęłam je w nowym zestawieniu. Jeżeli chodzi o wynagrodzenie średnie na terenie gminy to przedstawia się następująco: stażysta ma wynagrodzenie wyższe o 35,22 zł, nauczyciel kontraktowy ma więcej o 232 zł, mianowany o 221,19 zł a dyplomowany o 132,02 zł. Propozycje stawek ujęte w naszym regulaminie spełniają zapisy zarówno ustawy budżetowej jak i KN. Można zwiększać wysokość dodatków pod warunkiem, że posiada się na ten cel środki w budżecie. Nasz budżet w tej chwili powinniśmy mieć większy o 380 tys. zł na wynagrodzenia dla nauczycieli. Na wynagrodzenia dla nauczycieli taką kwotę będzie nam brakować. Dlatego też nie ma podstaw, ani potrzeby zwiększania wysokości dodatków. Ze względu na brak środków zaproponowaliśmy takie kwoty, które niestety nie są akceptowane przez związki zawodowe. Nie mamy uzgodnień, co do wysokości następujących dodatków:

- motywacyjnego - do tej pory był naliczany w wysokości 33,00 zł/etat, zaproponowaliśmy 25,00 zł, związki zawodowe – 35,00 zł.

- za pełnienie funkcji wychowawcy klasy - wynosił: w szkołach  23,00 zł, w przedszkolach 31,00 zł. Zaproponowaliśmy ujednoliconą stawkę tj. 25,00 zł., związki zawodowe zaproponowały stawkę zróżnicowaną, w zależności od ilości dzieci w klasie. Zaproponowane kwoty to 30,00 zł i 35,00 zł.

- za pełnienie funkcji opiekuna stażu – do tej pory była stawka 25,00 zł, zaproponowaliśmy 20,00 zł a związki zawodowe 30,00 zł.

- mieszkaniowego – wynosił ok. 11,10 zł, zaproponowaliśmy 5,00 zł a związki zawodowe 7,00 zł

Jeśli chcielibyśmy spełnić żądania związków zawodowych, musielibyśmy zwiększyć budżet oświaty o 55 tys. zł/rok. Odnośnie kwestii uzgadniania, odczytam państwu wyrok Trybunału Konstytucyjnego , który stanowi, że uzgadnianie nie oznacza uzgodnienie konkretnej wysokości dodatków, ale procedury. Jeżeli strony mają konkretne powody i nie dochodzi do uzgodnienia wszystkich punktów, to należy procedurę zakończyć. (dyrektor odczytała wyrok TK).  Zaproponowaliśmy związkom zawodowym wypracowanie konsensusu. Zaproponowaliśmy, że w części my ustąpimy, a w części związki. Do zgody jednak nie doszło.

 

Julian Zieliński – Komisja Oświaty otrzymała do zaopiniowania projekt regulaminu wynagradzania i nie była w stanie zająć jednoznacznego stanowiska. Niepokojącym był fakt, że związki zawodowe odnośnie wynagrodzeń dla nauczycieli nie chciały nic pofolgować. Dialog ten był z góry skazany na brak konsensusu.

 

Sylwester Larysz – spełniamy wszystkie wymogi ustaw, w niektórych przypadkach jesteśmy nawet „do przodu”.

 

Wiesława Czogała – wynika to z organizacji sieci szkół i zatrudnienia na terenie gminy. Nauczyciele mianowani mają bardzo dużo godzin i wysoki staż, przez co wysokość dodatków spełnia wymogi ustawowe.

 

Janusz Brzeźniak – uważam, że podstawowym sporem jest sposób naliczania średniej płacy dla nauczycieli. Jeżeli w przypadku stażysty bierze się pod uwagę nagrody jubileuszowe i odprawy emerytalne, a jest to przecież pierwsza grupa nauczycieli podejmujących pracę, to mam wątpliwości czy podsumowując wszystko, wyjdzie ta wysokość o którą nam chodzi. Drugą sprawą budzącą kontrowersje to dodatek motywacyjny. Do tej pory była stawka 33,00 zł, związki zawodowe proponują 35,00 zł a gmina 25,00 zł. Jest to bardzo istotne czy będzie 25,00 zł x ilość etatów czy 33,00 zł x ilość etatów. Dyrektor przyznając dodatek motywacyjny nie może przyznać go w wysokości nie niższej niż 50,00 zł, a nie wyższej niż 100,00 zł miesięcznie. Wynika z tego prosty rachunek – im będzie miał mniej do dyspozycji, tym automatycznie mniej nauczycieli otrzyma ten dodatek. Nie bardzo rozumiem, dlaczego doszło do takiej sytuacji, ubolewam także, że nie dysponujemy protokołem rozbieżności. Być może wyjaśnilibyśmy wiele wątpliwości i niedomówień. Kiedy zapytałem panią dyrektor MZO dlaczego tak się dzieje, to odpowiedziała, że przepisy tak stanowią. Jeżeli tak jest, to źle przepisy stanowią i wobec tego zaprotestujmy przeciwko narzuconemu sposobowi obliczania wynagrodzenia. Jeżeli te propozycje zostaną zaakceptowane, to w kwietniu proszę o informację jak to wszystko funkcjonuje. Osobiście mam wątpliwości i boję się, że nie osiągniemy takich różnic w płacach, o jakich mówiła dyrektor MZO.

 

Antoni Głowski – czy była brana pod uwagę możliwość rozwiązania z nauczycielami umów opartych na ustawie Karta Nauczyciela i nawiązania umów zgodnie z Kodeksem pracy?

 

Manfred Wrona – apeluję o twórcze i merytoryczne podejście do sprawy a nie tylko roszczeniowe. Skoro ten temat został wywołany, to powiem, że rozpoznajemy system zmiany funkcjonowania oświaty, bo mamy takie prawo, a nawet obowiązek. Przypominam, że na oświatę przeznacza się ok. 10 mln zł. w skali roku. Otrzymujemy ok. 6 mln zł, pozostałą kwotę przeznaczamy z własnego budżetu. Czy jest to mała kwota?. Dlaczego środowisko nauczycielskie tego nie docenia? Liczba dzieci od kilku lat zmalała o kilkaset a liczba nauczycieli wzrosła. Dlaczego nie doceniacie tego, że nikt nie został zwolniony z pracy?. Fala zmian w oświacie w gminach została rozpoczęta. Mamy pełną świadomość, że związki zawodowe, będą przeciwne tym zmianom, lecz na dłuższą metę nie jest możliwe funkcjonowanie oświaty w obecnym wymiarze. Rozumiemy stanowisko związków zawodowych, ale proszę zrozumieć też, którzy mamy dużo większe dylematy. Należą do nich np. zniszczone drogi, chodniki, remonty obiektów itd. Jeszcze raz apeluję o twórcze rozmowy na temat oświaty, bo zbliżamy się do niebezpiecznej granicy, o której każdy z was wie.

Zwracam uwagę, „abyśmy nie wylali dziecka z kąpielą”.

 

Teresa Frencel – jeżeli regulamin ma być negocjowany to na plus, a nie po to, aby stawki pozostawały na takim samym, lub niższym poziomie. Reforma oświaty wymusza na nauczycielach ustawicznego dokształcania się za własne pieniądze.

 

Manfred Wrona – o tym będziemy jeszcze dzisiaj mówić. W porządku obrad jest projekt uchwały w sprawie dofinansowania form doskonalenia zawodowego nauczycieli.

 

Teresa Frencel – pieniądze na ten cel zagwarantowane są w subwencji oświatowej, gmina ich nie daje.

 

Manfred Wrona – szkoda, że siada pani do negocjacji i nie ma wiedzy o wysokości subwencji oświatowej i nie wie pani czy ona w stosunku do lat ubiegłych wzrosła, czy też nie.

 

Mariusz Brześniowski – płace i pieniądze zawsze budzą i budzić będą spory. Rozumiem, że gmina jako organ prowadzący będzie twierdzić, że na oświatę wydaje za dużo pieniędzy. Ale proszę popatrzeć z punktu osoby zarabiającej. W części mówimy o wirtualnych pieniądzach, bo stażysta nie zarabia tyle, ile jest zapisane. Część składników wynagrodzenia jego nie dotyczy. Nie otrzyma on także nagrody dyrektora, bo w Karcie Nauczyciela jest wyraźnie powiedziane, że taką nagrodę może otrzymać dopiero po roku pracy.

 

Wiesława Czogała -  jeżeli chodzi o 1% funduszu plac, to nie znaczy, że dot. to nauczyciela, który ma rok pracy. U nas stażyści mają średnio dwa lata i mogą otrzymać nagrodę dyrektora. Wszystkie dane sporządziłam na podstawie „Biblioteczki Reformy”, w której pokazany jest przykład jak obliczać wynagrodzenie nauczycieli. Uczestniczyłam w dwóch szkoleniach organizowanych przez MENiS i ich stanowisko jest takie samo tzn. regulować sprawę odpraw emerytalnych i nagród jubileuszowych, ponieważ każdy nauczyciel w ciągu lat swojej pracy taką nagrodę i odprawę otrzyma.

 

Mariusz Brześniowski – składniki płacowe określa Karta Nauczyciela a nie biblioteczka. Byłoby dobrze, aby w tej sprawie uzyskać opinię radcy prawnego kuratorium oświaty.

 

Romana Serafin – na posiedzeniach Komisji Oświaty zadawaliśmy dyrektor MZO pytania czy nauczyciele zyskają, czy stracą, wówczas otrzymywaliśmy odpowiedź, że nauczyciele na pewno zyskają. Jeżeli to jest prawdziwe, to nauczyciele zyskają.

 

Wiesława Czogała – zyskają 4%. Nadzór prawny wskazał, aby w regulaminie nie regulować tych kwestii, które zawarte są w ustawach.

 

Janusz Brzeźniak  – w § 7 ust.7 projektu regulaminu wystąpił oczywisty błąd – zapisana jest kwota 200 zł, a powinno być 100 zł.

 

Wiesława Czogała - proszę poprawić, ma być 100 zł.

 

Manfred Wrona – rozdział V zawiera dwa dodatki: za trudne i uciążliwe warunki pracy, dlatego tytuł rozdziału powinien brzmieć „dodatki za warunki pracy”.

 

Franciszek Kozłowski – w związku z tym, że nie mamy funduszu na zastępstwa doraźne czy nie ma potrzeby jego utworzenia?

 

Wiesława Czogała - do tej pory zastępstw doraźnych nie było, nie zaplanowaliśmy środków na nie. Nauczyciele realizują je w ramach godzin tygodniowych.

 

Franciszek Kozłowski – myślę, że istnieje taka potrzeba.

 

Mariusz Brześniowski – związki zawodowe pracowały na innym regulaminie. Regulaminu, po zmianach dokonanych przez dyrektor MZO nie otrzymaliśmy, w tym kształcie go nie znamy.

 

Wiesława Czogała – na drugim posiedzeniu pytałam czy mam czytać regulamin w całości, oświadczyliście państwo, żeby nie czytać. To jest zaprotokołowane, a protokół został przez was podpisany.

 

Manfred Wrona – proponuję przegłosować projekt uchwały w sprawie regulaminu wynagradzania nauczycieli zatrudnionych w szkołach i placówkach oświatowych prowadzonych przez gminę Kuźnia Raciborska.

Za podjęciem uchwały było 10 głosów, 1 przeciw, 3 wstrzymujące się.

 

Manfred Wrona – proszę zapisać w protokole jak głosowali członkowie Komisji Oświaty: Janusz Brzeźniak – przeciw, Julian Zieliński, Romana Serafin i Franciszek Kozłowski wstrzymali się od głosu.

7.3. obowiązkowych zajęć dla dyrektorów i innych nauczycieli pełniących stanowiska kierownicze

 

Wiesława Czogała – Śląski Kurator Oświaty w Katowicach projekt zaopiniował pozytywnie.

 

Marcelina Waśniowska – brak jest zapisu dot. zespołów szkolno – przedszkolnych. Jak będą zespoły traktowane?

 

Wiesława Czogała – tak jak zespoły szkół. Ze względu na to, że tygodniową liczbę godzin obowiązkowego wymiaru zajęć należy ująć w nowym arkuszu organizacyjnym szkół proponuję, aby uchwała weszła w życie z dniem podjęcia, z mocą obowiązującą od 1 września 2005r.

Uchwała w obecności 14 radnych została podjęta jednogłośnie. 

7.4. wymiaru godzin dla nauczycieli realizujących obowiązki o różnym tygodniowym obowiązkowym wymiarze godzin

Wiesława Czogała – Karta Nauczyciela reguluje pensum nauczycieli realizujących pewną ilość godzin z uczniem. Pensum nauczycieli różnych profesji jest różne. Ponieważ ilość dzieci się obniża i nie wszyscy nauczyciele mają jednorodne etaty np. wykonują część etatu jako polonista, a część jako bibliotekarz, należy ustalić dla nich pensum. Śląski Kurator Oświaty w Katowicach wydał pozytywna opinię.

 

Manfred Wrona – kto jest za podjęciem uchwały?

Uchwała w obecności 14 radnych została podjęta jednogłośnie.

7.5. tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć nauczycieli nie wymienionych w art. 42 ust.3 ustawy Karta Nauczyciela

Wiesława Czogała – projekt uchwały dotyczy nauczycieli pedagogów i logopedów zatrudnionych we wszystkich typach szkół. Do tej pory ich pensum regulowała KN, a teraz ustalić ma Rada Miejska. Naszą propozycją jest ustalenie tygodniowej liczby godzin obowiązkowego wymiaru zajęć w wysokości 24 godzin. Większość gmin zaproponowała 30 godzin, my proponujemy 24 godziny. Śląski Kurator Oświaty wydał pozytywną opinię.

 

Mariusz Brześniowski – która z gmin ustaliła 30 godzin? Pedagodzy nie pracują godziny lekcyjne, czyli 45 minut tak jak inni nauczyciele, ale pełne godziny. Dojdzie do tego, że niedługo zmusicie nauczycieli, aby pracowali 27 i 30 godzin. Czyj to jest pomysł i czym wymuszony? Czy ktoś skarżył się na pracę pedagogów? Pedagog w poradni pedagogiczno – zawodowej pracuje 18 godzin i tylko z jednym dzieckiem, a pedagog szkolny jest obowiązany do pracy ze wszystkimi uczniami tj. 200 – 600 dzieci. To właśnie pani dyrektor MZO chce tym nauczycielom narzucić pracę o 4 godz. więcej.

 

Zygmunt Pietrzak – na terenie naszej gminy na pracę pedagogów nie było żadnych skarg. Ich praca jest bardzo odpowiedzialną pracą. Już i tak nauczyciele są podzieleni a jeśli zwiększy się im ilość godzin to może wystąpić wewnętrzny opór.

 

Wiesława Czogała – o tym ile godzin mają pracować pedagodzy, psycholodzy i logopedzi zadecyduje rada.

 

Jan Krybus – zaproponowana ilość godzin jest za wysoka, proponuję przyjąć 22 godziny.

 

Wiesława Czogała – coraz więcej mówi się o tym, aby nauczyciele pracowali w wymiarze 40 godzin tygodniowo. Pedagodzy i psycholodzy mają zupełnie inny charakter pracy niż pozostali nauczyciele i mogą zaproponowaną ilość godzin pracować.

 

Romana Serafin – popieram stanowisko związków zawodowych. Pamiętam okres, gdy w szkołach nie było pedagogów, walczyliśmy o nich. Ich praca jest bardzo odpowiedzialną pracą. Mam w rodzinie pedagoga i wiem ile pracy musi włożyć w realizację programu. Jeżeli ma sprawę to musi ją poprowadzić od początku do końca. Co dyrektorowi da zwiększenie o 4 godziny tygodniowej liczby godzin ich pracy? Zapewne nic. Pedagodzy w innych gminach nie pracują więcej niż 20 godzin tygodniowo.

 

Franciszek Kozłowski – abyśmy nie byli prekursorami w tym zakresie chcę dowiedzieć się, w których gminach pedagodzy mają zwiększoną ilość godzin?

 

Wiesława Czogała – na spotkaniach uzgadnialiśmy, że będzie to 24 godzin, jednak decyzje podejmie rada. Wiem, że w Pietrowicach ustalone są 24 godziny, w powiecie proponowano 30 godzin, lecz sprawy tej dalej nie śledzę i nie wiem ile godzin ostatecznie ustalono.

 

Mariusz Brześniowski -  pedagodzy nie maja specjalnie dobrych warunków do pracy - w Szkole Podstawowej w Kuźni Raciborskiej pedagog szkolny „siedzi” razem z higienistką szkolną, w ZSTiO w jednym pomieszczeniu musi pracować dwóch pedagogów. Do tych uciążliwych warunków dyrektor chce dorzucić jeszcze zwiększoną ilość godzin. Po co i dlaczego? Zastanówmy się nad tym.

 

Julian Zieliński – Komisja Oświaty analizowała projekt uchwały. Na posiedzeniu komisji dyrektor MZO powiedziała, że cztery gminy mają już takie uchwały podjęte a teraz okazuje się, że są dopiero na etapie ich opracowywania. Myślę, że to dzisiejsze oświadczenie pani dyrektor prawdopodobnie zaważyłoby na opinii komisji. Stanowisko członków komisji już wtedy nie było jednorodne.

 

Janusz Brzeźniak – jestem chyba jedyną osobą na co dzień współpracują z pedagogami i zgadzam się z opinią, że często zakres ich obowiązków przekracza to, co mają ustalone do wykonania. Jakie są standardy, bądź kryteria zatrudniania pedagogów w szkole?

 

Wiesława Czogała – nie ma takich kryteriów, rada decyduje czy pedagoga przyjmuje do pracy czy też nie.

 

Rita Serafin – bardzo często chcemy wiedzieć jak dana sprawa wygląda w innych gminach, jak to robią inni. Uważam, że każda miejscowość i szkoła ma swoją specyfikę. Propozycja pracy 24 godzin nie jest propozycją samej pani dyrektor MZO i nie należy tak tego odbierać. Proszę zwrócić jeszcze na jedną kwestię uwagę – jeżeli pedagog w szkole będzie miał złe warunki pracy to cała jego praca wychowawcza „polegnie”. Pedagog jest bardzo ważną osobą w szkole, wspomagającą proces pedagogizacji i wychowania uczniów.

 

Mariusz Brześniowski – skoro nie ma etatyzacji pedagogów, to warto by zastanowić się nad polepszeniem warunków pracy, a nie dokładaniem im ilości godzin.

 

Manfred Wrona – proponuje przegłosować wniosek radnego Jana Krybusa, który zaproponował tygodniową liczbę godzin obowiązkowego wymiaru zajęć w wysokości 22 godziny. Kto jest za tym, aby było 22 godziny?

Za przyjęciem wniosku było 3 głosy, 11 głosów było przeciw.

Przewodniczący Rady Miejskiej stwierdził, że wniosek nie przeszedł.

Następnie Manfred Wrona odczytał projekt uchwały i poddał pod głosowanie. Uchwała została podjęta następującą ilością głosów; 9 za, 4 przeciw, 1 wstrzymujący się.

 

7.6. dofinansowania form doskonalenia zawodowego nauczycieli w 2005 roku

Przewodniczący Rady Miejskiej Manfred Werona odczytał projekt uchwały i udzielił głosu radnemu J. Brzeźniakowi

 

Janusz Brzeźniak – na posiedzeniu Komisji Oświaty zaproponowaliśmy, aby w załączniku do uchwały w § 2 pkt 2, określającym skład komisji decydującej o przyznaniu częściowej refundacji czesnego dopisać jednego członka komisji.

 

Teresa Frencel – projekt tej uchwały winien być uzgadniany ze związkami zawodowymi, a takich uzgodnień nie było.

 

Wiesława Czogała – nie był poddany uzgodnieniom ze związkami zawodowymi, ponieważ myślałam, że po spotkaniu z Burmistrzem spotkam się ze związkami i dokonamy uzgodnień. Proponuję, aby wycofać projekt uchwały i nie głosować.

 

Ernest Emrich – składam wniosek o wycofanie projektu uchwały z porządku obrad.

 

Manfred Wrona – kto jest za wnioskiem?

W wyniku głosowania wniosek został przyjęty 10 głosami, 3 głosy były przeciw, 1 głos był wstrzymujący się.

Przewodniczący Rady Miejskiej potwierdził, że projekt uchwały został wycofany z porządku obrad.

7.7. zmian w budżecie gminy na 2005 rok

Przewodniczący Rady Miejskiej odczytał projekt uchwały i udzielił głosu Skarbnikowi Miasta.

Zbigniew Wojtyło przedstawił zwiększenia po stronie dochodów oraz po stronie wydatków budżetowych.

Pytań ani uwag nie zgłoszono, uchwała w obecności 14 radnych została podjęta jednogłośnie.

7.8. zmiany planu przychodów i wydatków Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na 2005 rok

Projekt uchwały odczytał Przewodniczący Rady Miejskiej, uwag ani pytań nie było, wobec tego poddał projekt uchwały pod głosowanie. Uchwała w obecności 14 radnych została podjęta jednogłośnie.

7.9. wyrażenia zgody na wydzierżawienie nieruchomości stanowiących własność Gminy Miasta Kuźnia Raciborska

Rita Serafin – nawiązując do dyskusji na ostatniej sesji, w celu rozwiązania funkcjonowania kolejki wąskotorowej w Rudach i przygotowania do przekazania następnemu podmiotowi Burmistrz przedłożył projekt uchwały w sprawie wyrażenia zgody na wydzierżawienie nieruchomości stanowiących własność Gminy Miasta Kuźnia Raciborska na czas nieokreślony i w trybie bezprzetargowym. Doszliśmy do wniosku, że umowa na czas nieokreślony, bo jest ona łatwiejszą do rozwiązania, nie trzeba podawać nawet powodów wypowiedzenia.

 

Julian Zieliński – skoro będzie umowa na czas nieokreślony, to czy w tym wypadku nie będzie trudniej znaleźć podmiot dzierżawy?

 

Rita Serafin – z wiedzy jaką posiadamy, podmioty tak do sprawy nie podchodzą. Jeżeli podmiot jest uczciwy i zamierza normalnie funkcjonować to czas nieokreślony nie stanowi przeszkody. Podmioty raczej są zainteresowane dzierżawieniem na dłuższy czas.

 

Julian Zieliński – czy są już jakieś podmioty zainteresowane dzierżawą nieruchomości?

 

Rita Serafin – zgłosiliśmy ofertę współpracy w Nowinach Raciborskich, Nowinach Rybnickich i Dzienniku Zachodnim. Mamy jedno zgłoszenie. Zadzwonił pan Kucharczyk, chce się spotkać i nieruchomość w Rudach obejrzeć. Nie opowiedział się czy jest członkiem jakiegoś stowarzyszenia.

 

Manfred Wrona – mam następujące pytanie do radcy prawnego: podjęliśmy uchwałę w sprawie wydzierżawienia jazu betonowego w Rudach na okres 30 lat. Przed jej podjęciem wskazywano, że warto określić termin dzierżawy. W tym przypadku nie mamy terminu określonego i przekonuje się nas, że lepiej jest wydzierżawić na czas nieokreślony. Jak to naprawdę jest?

 

Józef Maslanka – zasadnicza różnica pomiędzy umową terminową a na czas nieokreślony jest taka, że bierzemy pod uwagę powody rozwiązania umowy.  Jeżeli mamy umowę terminową, to nie może nastąpić rozwiązanie za wypowiedzeniem, czyli możemy ją rozwiązać tylko bez wypowiedzenia ze względu na naruszenie warunków umowy, a na czas nieokreślony nie musimy podawać przyczyn. Obowiązuje termin 3 miesiące. Jeżeli znajdziemy podmiot, który zaproponowaną umowę przyjmie, to jest to najkorzystniejsza forma.

 

Sylwester Larysz -  czy nie byłoby lepiej pozbyć się tej nieruchomości? Myślę, że ona nas jeszcze nieraz „przećwiczy”.

 

Rita Serafin – na dzień dzisiejszy nie myśleliśmy o zbyciu. Gdy PKP likwidowały koleje wąskotorowe i zbywały swój majątek to warunkiem i zasadą było to, że darowane mienie mogły przejmować samorządy. Podmioty obdarowane tym majątkiem nie powinny go zbywać lub przekazywać dalej. Gminy w tym czasie były najbardziej poważnym i wiarygodnym partnerem do przejęcia majątku i nie sprzeniewierzenia go. Nie znamy przepisu, który stanowiłby, że darczyńca przez pewien czas musiałby darowiznę posiadać.

 

Józef Maślanka – te kwestię mógł określać akt notarialny.

 

Manfred Wrona odczytał projekt uchwały i poddał pod głosowanie.

Uchwała została podjęta 13 głosami za, 1 głos był wstrzymujący się.

Ad 8. Przedstawienie projektu programu „Polityka Oświatowa Gminy Kuźnia Raciborska na lata 2005 – 2012” – dyskusja.

Rita Serafin – przedstawiliśmy projekt dokumentu, który rada zatwierdzi uchwałą po konsultacji ze środowiskiem. Projekt przekazano dyrektorom placówek oświatowych. Dokument dzieli się na trzy części i zawiera pewne rozwiązania docelowe, które zamierzamy osiągnąć do 2012 roku. Sądzę, że najwięcej uwag będzie do trzeciej części projektu, czyli docelowego modelu oświaty. Projekt zrodził się na bazie istniejących danych statystycznych. W ostatnich latach znacznie zmniejszyła się ilość dzieci i w związku z tym zaproponowaliśmy pewne rozwiązania. Wszyscy oczekujemy tego, aby te placówki, które mają funkcjonować, powinny być na odpowiednim poziomie. Zapraszam do dyskusji, mam nadzieję, że moment niepokoju, iż uchwała ta na dzisiejszej sesji będzie podejmowana minął.  Oczekujemy na wnioski, które będą mogły wzbogacić program i stworzyć taką politykę oświatową, która spełni oczekiwania społeczeństwa, środowiska a także będzie dostosowany do możliwości i realiów gminy i do tego, co niesie przyszłość w zakresie ilości dzieci w naszej gminy.

 

Wiesława Czogała – przedstawię państwu informacje uzyskane na spotkaniu w Ciepłowodach. Przedstawiono nam materiały świadczące o tym, że szkoły gminne najlepiej funkcjonują wtedy, gdy ilość uczniów w tych szkołach wynosi  300 – 400 uczniów. To są szkoły najbardziej ekonomiczne i wydajne. Byliśmy z zespole szkół, do którego uczęszcza 400 uczniów dowożonych z 17 wiosek. Posiadają piękną salę gimnastyczną, siłownię, sale bardzo dobrze wyposażone, stołówkę, oddzielny budynek gimnazjum i przedszkola. Taką szkołę chcielibyśmy u nas stworzyć. Wójt gminy chce więcej, otóż chce motywować nauczycieli do pracy dodatkiem rzędu 500,00 zł, a jest to możliwe do uzyskania wtedy, gdy nauczyciele nie będą zatrudnieni na podstawie Karty Nauczyciela, ale na podstawie umów o pracę. Jest to możliwe wówczas, gdy nie będzie się promować tych nauczycieli, którzy już raz zapracowali sobie na stopień i wynagrodzenie wysokie, a później choćby nic nie robili, muszą otrzymywać odpowiednią stawkę. Ja nie mówię, że u nas tak jest, proszę mnie tak nie odbierać. Nauczyciel stażysta, który może pracować więcej niż minimum nie może otrzymać więcej niż można przeznaczyć na jego wynagrodzenie. Mówi się, że związki zawodowe, broniące zapisów Karty Nauczyciela wyrządzają ogromną krzywdę nauczycielom, którzy chcą dobrze pracować. Nie chcę się wypowiadać na temat szkół zakładanych i prowadzonych przez stowarzyszenia. Uważam jednak, że w przypadku, gdy znajdzie się grupa ludzi chcących taką szkołę poprowadzić, to nie widzę przeszkód. Wg statystyk, im gmina więcej środków finansowych przeznacza na szkoły, tym ma gorsze wyniki. Ja mogę poświadczyć, u nas jest tak samo. Wracając do projektu programu, to pierwsza część opisuje naszą rzeczywistość, druga część przedstawia sytuację demograficzną i wynikające konsekwencje na najbliższe lata, natomiast trzecia część zawiera harmonogram działań jaki powinniśmy podjąć w latach 2005 – 2012. Zależałoby nam na tym, aby te standardy były przyjęte na następnej sesji, bo będą dot. zatrudnienia od 1 września.  Najbardziej drastyczne mają być lata 2006 – 2007, czyli te, w których zamierza się likwidować szkoły i przedszkola. Zaproponowaliśmy łagodne rozwiązanie np. takie: zostawiamy szkołę w Budziskach z klasami łączonymi i w Turzu z kl. I-III także łączonymi. Sytuacja w Rudach jest ustalona, a w Kuźni Raciborskiej decyzje mogą być różne. Nie możemy sobie pozwolić na to, aby nasza oświata co roku pochłaniała coraz wyższe kwoty, musimy ograniczać wydatki na oświatę. Jeżeli będziemy generować coraz większe koszty, to za 7 lat sytuacja w oświacie będzie taka sama, jaka jest obecnie w służbie zdrowia. Gdy dojdzie do zaciągnięcia kredytów, to za 7 lat możemy być niewypłacalni i pensje nauczycieli zabiorą komornicy. Jeżeli nie chcemy znaleźć się w takiej sytuacji, jak obecnie powiaty ze szpitalami, to musimy już teraz podjąć odpowiednie kroki.

 

Marcelina Waśniowska – uzupełniając wypowiedź dyrektor dot. spotkania w Ciepłowodach dodam, że gmina składa się z 17 sołectw, mieszka w niej 3250 mieszkańców a budżet jej wynosi 3 mln zł., czyli nieporównywalny do naszego. Jeżeli chodzi o prowadzenie szkół przez stowarzyszenia, to uważam, iż takie szkoły funkcjonują bardzo dobrze. Szkoły na terenach wiejskich powinny być otwarte cały dzień i stanowić centrum kulturalno – oświatowe. Jeżeli szkoła wiejska „umiera”, to „umiera” cała wieś. Taka jest prawda. Uważam, że tworzenie i prowadzenie szkół przez stowarzyszenia jest bardzo dobrą formą ich funkcjonowania.

 

Julian Zieliński – jestem zadowolony, że w końcu ukazał się projekt polityki oświatowej. Myślę, że wspólnie stworzymy taki model oświaty, jaki chcielibyśmy wszyscy mieć tj. oświaty ekonomicznej, dobrej, ze sprzętem i halami sportowymi. Rozpoczynamy dialog i wierzę, że to się spełni wcześniej niż w 2012 roku. Może nie w takiej formie jaka jest dzisiaj zawarta w projekcie ale w dobrej, wypracowanej.

 

Janusz Brzeźniak – przeglądałem szczegółowo politykę oświatową i chcę powiedzieć, że widzę to dość czarno i ponuro. Być może najbliższe lata zmienią sytuację w kraju, choćby nawet przez wzrost PKD i tym samym będą większe środki na oświatę. Chcę zwrócić uwagę na zamierzenia, iż system oświaty zapewni utrzymanie bezpieczeństwa i higieniczne warunki wychowania i opieki w szkołach i placówkach. Jak to się ma do proponowanych standardów na lata następne?. Uważam, że warto inwestować w oświatę. Każda placówka ma statut zatwierdzony przez Radę Miejską i w nim podana jest m.in. ilość uczniów. Jak statuty mają się do proponowanych standardów?

 

Wiesława Czogała – statuty placówek były przygotowywane na podstawie standardów obowiązujących w gminie w 2000 roku. Gdyby była podjęta uchwała w sprawie standardów, dyrektorzy musieliby dostosować zapisy w statutach do obowiązujących standardów.

 

Jan Stanek – w ub roku mieliśmy spotkanie na temat oświaty i byliśmy przeciwni łączeniu klas. Zdziwiła mnie propozycja łączenia klas w Budziskach. Coś tu nie gra.

 

Wiesława Czogała – moim zdaniem łączenie klas jest złem koniecznym, zwłaszcza w Budziskach. W sytuacji, gdybyśmy łączyli klasy, to średnia w Budzikach nie byłaby wyższa od średniej w gminie. Moim zdaniem rozwiązanie tej sytuacji będzie przeniesienie szkoły z Budzisk do Kuźni Raciborskiej.

 

Ernest Emrich – uważam, że jeżeli będziemy zmierzać docelowo do modelu, gdzie powstaną maksymalnie 3 ośrodki szkolne, wtedy nic nie stoi na przeszkodzie, aby obsługa placówek była w każdej placówce. To nie jest zapisane w programie, ale w rozmowach wskazywaliśmy na takie rozwiązanie.

Głos w dyskusji zabrali następujący nauczyciele:

 

Maria Cieślik- jest to dopiero początek dyskusji i wierzę, że zapewne będzie jeszcze wiele okazji do rozmów na te tematy. Chcę zwrócić uwagę na proponowane zagęszczenie klas. To przyniesie szkodę waszym dzieciom. Od kilku lat zauważa się znaczny spadek poziomu umysłowego dzieci. Dzieci przychodzą z różnymi defektami; dyslektyczne i z problemami emocjonalnymi. Proszę sobie wyobrazić te dzieci w I i II klasie 30 osobowej. To nie są te same warunki, jakie były przed kilkoma latami, kiedy pracowało się z zupełnie innymi dziećmi. Jestem praktykiem z wieloletnim doświadczeniem i dokładnie znam środowisko. Najgorszym jest szukanie oszczędności w klasach najmłodszych. Mamy doświadczenie w dzieleniu i łączeniu klas i proszę wierzyć, aby się zespół klasowy zintegrował nauczyciel musi włożyć bardzo dużo pracy. Wiem, że na zachodzie są takie modele, ale wtedy do kl. I jest dodatkowo zatrudniona osoba do pomocy nauczycielowi. U nas tego nie ma.

 

Krystyna Kubiczak – jestem nauczycielem dyplomowanym, uczę 25 lat, mam pod opieką 21 dzieci w klasie I. W klasach młodszych dzieci wymagają większej uwagi nauczyciela i zaproponowane rozwiązanie nie jest dobre. Nie można mówić, że nauczyciele dyplomowani nie muszą nic robić, bo to nie jest prawdą. Dlaczego chcecie uczniów pozbawić godziwych warunków do nauki? Czy naprawdę pragnęlibyście, aby wasze dzieci były „przechowywane” w klasach? Dzieci to nie przedmiot, który można przesunąć, to członkowie naszej społeczności, coraz bardziej zestresowane. Zadaniem szkoły, a przede wszystkim gminy jest stworzenie jak najlepszych warunków do nauki, bo nauczyciel oprócz nauczania również wychowuje. W I klasie kształtuje się osobowość dziecka, chłonie ono najwięcej wiedzy. Tego, co nauczymy dzieci w klasach I – III to im pozostanie na cale życie i to później procentuje. Nie po to kończymy studia wyższe, podyplomowe, niektórzy z nas mają ukończone kilka kierunków, aby po 25 latach być zwolnionym z pracy. To wy powinniście zdobyć pieniądze, bo liczy się dobro dziecka. Tak niewiele trzeba, aby w programie zapisać, że dzieci w klasach I – III może być 18 – 24. Po tworzyć duże molochy?. My zawsze, z ogromnym zaangażowaniem służymy pomocą, a świadczą o tym sukcesy dzieci.

 

Wiesława Czogała – o ilości uczniów w oddziałach decyduje Rada Miejska. Podejmując decyzję, że będzie jeden oddział więcej, podejmuje się decyzję, że będą większe koszty. Koszt wynagrodzenia nauczyciela jednej klasy w skali roku wynosi ok. 60 tys. zł.

 

Justyna Drzymała – ta sprawa dotyczy mnie osobiście, bo będę przejmowała klasę I i nie wyobrażam sobie, aby było w niej 30 dzieci. Dzieci przychodzą z zerówki i potrzebują „matczynej ręki”. Przeraża mnie to, że cały czas słyszę liczby a gdzie w tym wszystkim dobro dzieci?. Jestem tez rodzicem i w tej sytuacji zastanawiam się czy poślę swoje dziecko do klasy, która będzie liczyła 30 uczniów. Tak właśnie myślą rodzice i zapewne będą zabierać dzieci do innych szkół, z mniej licznymi klasami.

 

Wiesława Czogała – skoro jest tyle dzieci z orzeczeniami, to zastanawiam się, czy w tej sytuacji nie byłoby dobrze  utworzyć klasy integracyjne. Tego nie brałam pod uwagę, w projekcie tego nie ma. Zaproponowaliśmy zatrudnienie logopedów i specjalistów, którzy będą pomagać i pracować z dziećmi indywidualnie, w mniejszych grupach. Mamy w gminie przedszkola na dobrym poziomie, a to o czym mówią nauczycielki, to przypomina podstawy programów przedszkolnych.

 

Justyna Drzymała – chodzi mi to, że typową klasą jest klasa 20 osobowa, czyli taka, w której myśmy się uczyli. Chcę zwrócić uwagę, że koszt klas integracyjnych będzie dużo większy.

 

Urszula Jankowska – jestem nauczycielką w młodszych klasach. Poruszę sprawę dzieci zdolnych i bardzo zdolnych. Pracując z dzieckiem bardzo zdolnym w grupie 30 osobowej, nauczyciel nie jest w stanie wydobyć wszystkich umiejętności dziecka.

 

Julian Zieliński – pracowałem w Szkole Podstawowej i wiem, że jest to ciężka „harówa” i praca w grupie 30 osobowej będzie bardzo trudna. Sam chodziłem do licznej klasy, ale wtedy byliśmy innymi dziećmi. Musimy przygotować taką oświatę, aby spełniała nasze i dzieci oczekiwania i aby do nas z zewnątrz chciały przychodzić dzieci.

 

Jan Krybus – popieram stanowisko radnego J.Zielińskiego. Nie wyobrażam sobie, aby klasy I-III były 30 osobowe. Ja osobiście dziecka do takiej klasy bym nie posłał. W tej sytuacji rodzice będą posyłać dzieci do szkół w sąsiednich gminach.

 

Krystyna Kubiczak – gdy we wrześniu stanęłam przed swoją I klasą, rocznikiem dzieci popowodziowych, zestresowanych i nerwowych to zaczęłam zastanawiać się nad tym czy nadaję się na nauczyciela. Proszę, zostawcie liczby a weźcie pod uwagę dobro dzieci, bo ich dobro jest najważniejsze.

 

Luiza Wieczorek – pracujemy wiele lat i mamy porównanie programów szkolnych, jakie kiedyś były, a jakie są obecnie. Dzieci muszą przyswoić mnóstwo wiadomości a nauczyciele licznych klas nie będą w stanie zająć się każdym dzieckiem. Jeżeli w naszych szkołach są dobre warunki do nauki, to starajmy się je zachować.

Franciszek Kozłowski – powiem o tym, czego moim zdaniem ten projekt nie zwiera. Brak jest zajęć pozalekcyjnych i klas sportowych. Może by tak np. reaktywować piłkę ręczną dla dziewcząt albo siatkówkę? Te kwestie należałoby uwzględnić w polityce oświatowej, bo przez sport po zdrowie, sukcesy i promocję gminy.

 

Romana Serafin – temat poruszany przez nauczycieli jest tematem trudnym. Przeżywałam takie same rozterki będąc kilkadziesiąt lat nauczycielem. Popieram propozycję dyrektor MZO o uruchomienie klas integracyjnych, należy je utworzyć. Temat dzieci z problemami przewija się w przedszkolach, gimnazjum i szkole ponad gimnazjalnej. Padały dzisiaj słuszne uwagi, że w klasach 30 osobowych trudno dotrzeć do dzieci i młodzieży, która niekiedy jest trudna i wymaga indywidualnego podejścia. Temat ten będzie się ciągle przewijał i nad tym należy się zastanowić.

 

Sylwester Larysz – wszyscy zastanawiamy się dlaczego zamykane są wiejskie szkoły. Mówi się o tym, żeby funkcjonowały, lecz w innych warunkach. Ale to jak mają wyglądać, musi wypłynąć od was, nauczycieli. Chodzi tu o pieniądze. Gdyby ich było w wystarczającej ilości, to myślę, że nie byłoby problemów. Trzeba z czegoś niestety zrezygnować.

 

Wiesława Czogała – boom oświatowy widać w dużych miastach, tam gdzie są np. 3 szkoły na jednej ulicy. U nas takiej sytuacji nie ma, na naszym terenie nie będzie boomu oświatowego.

 

Janusz Brzeźniak – głosy w dyskusji wynikają głównie z zaskoczenia i obawy o to, co będzie. Wiemy, że należy oświatę restrukturyzować, ale trzeba to robić w sposób mądry i odpowiedzialny, przy „otwartej kurtynie”.  Bardzo często byliśmy zaskakiwani ze strony dyrektor MZO brakiem konsultacji i uzgodnień. Proszę o otwartość działań. Jeżeli wszystkie sprawy będą „szły” w odpowiednim kierunku, to myślę, że unikniemy wielu nieporozumień. Radna M. Waśniowska powiedziała, że małe, wiejski placówki są kulturotwórcze, zastanawiam się czy pani sugestia „szła” w kierunku takim, aby w tych miejscowościach tworzyć małe szkoły, nie prowadzone przez gminę lecz przez stowarzyszenia.

 

Marcelina Waśniowska – moim zdaniem najlepszą formą prowadzenia oświaty jest prowadzenie jej przez stowarzyszenia, ponieważ wtedy nauczycielom i rodzicom będzie zależało na dzieciach. Doświadczenia potwierdzają, że jest to bardzo dobra forma. Szkoła na wsi powinna być otwarta od rana do wieczora. Powinno to być centrum kultury, edukacji i oświaty, gdzie wszyscy się znają, a dyrektor jest dobrym menadżerem, z którym rodzice chcą współpracować.

 

Wiesława Czogała – chciałam prosić szanowną radę, aby standardy oświatowe przyjąć na sesji za miesiąc. Mam także pytanie w jaki sposób i  z kim mam konsultować projekt polityki oświatowej? Jaki projekt przygotować? Co mogę proponować i na co wpływać?

 

Janusz Brzeźniak – pani jest twórcą projektu, wspieraną przez władze gminy i pani pyta się z kim konsultować? Na każde nasze wątpliwości nam pani odpowiada, więc w taki sam sposób proszę odpowiadać rodzicom i nauczycielom w szkołach. Proszę nie pytać nas co ma pani mówić.

 

Wiesława Czogała – mogę spotkać się ze wszystkimi radami w szkołach, samorządami uczniowskimi, nauczycielami, lecz nie wiem czy mam ich tylko wysłuchać i przedstawić  państwu ich propozycje, czy też czynić uzgodnienia projektu. Jeżeli uzgadniać to co? Nie wiem czy mogę proponować coś innego niż to, co przedstawiłam, po uzgodnieniach z Burmistrzem? 

 

Janusz Brzeźniak – po spotkaniach będzie miała pani większy zasób wiedzy w sprawie. Myślę, że to wszystko trzeba zebrać, być może powołać jakiś zespół z reprezentantem każdej placówki, potem wspólnie usiądziemy i opracujemy dobry dokument. Chciałbym przekazać odczucia i opinie środowiska nauczycielskiego, które twierdzi, że pani powinna być taką „kwoką” zgarniającą pod skrzydła wszystkich nauczycieli. Na dzień dzisiejszy atmosfera w niektórych placówkach nie jest najlepsza, co potwierdza obecność nauczycieli na dzisiejszej sesji. Wynika ona być może z niedoinformowania. Dlatego proszę, deklarujmy swoją pomoc. Jeżeli trzeba będzie, to „pójdziemy w ogień” za panią dyrektor, ale proszę o wykazanie pewnej elastyczności. Jest to szalenie ważna sprawa, bo czas goni.

 

Manfred Wrona – temat jest bardzo trudny i myślę, że nikogo nie trzeba przekonywać do pomocy. Jest tu jednak zderzenie interesów: dzieci – rodziców – nauczycieli - gminy. Dzieci muszą być nauczane we właściwych warunkach, ale zastanawiam się dlaczego dzieci w I klasie trzeba uczyć literek? Nie uciekniemy od tematu, dyskusje dot. oświaty będą się nasilać, nie tylko w naszej gminie, ale w całym kraju, ponieważ pewnymi sprawami pokierowała „matka natura”. Problemy podobne do naszych ma wiele gmin. Państwo co roku obniża wskaźniki subwencji i co ma zrobić gmina, gdy pieniędzy przychodzi mniej? Co ma zrobić, jeżeli wpływy z podatków ulegają zahamowaniu? Gmina do oświaty dokłada kwotę ponad 50% większą od otrzymanej subwencji i trudno jest zgodzić się z opinią, że gmina nie dba o oświatę Wiem, że pieniądze nie są wyrzucane, lecz kierowane na dobry cel, ale wszystko ma swoje granice. Dobrym przykładem było porównanie oświaty do opieki zdrowotnej. Źle się stało, że państwo przerzuca na gminy obowiązek prowadzenia placówek oświatowych. Dyrektor MZO realizuje pewne wytyczne. Byłbym daleki od tego, aby używać słów „oszczędzanie na oświacie”. Tak nie jest. Zastąpmy słowo „oszczędzanie” zwrotem „racjonalne wydawanie pieniędzy”. Mamy prawo nie znać się dokładnie na problemach oświatowych, o których państwo mówiliście, one na pewno są i macie rację. Każdy z nas by chciał, aby dzieci w klasie były indywidualnie prowadzone, ale na to potrzeba pieniędzy. Nikt nie zamierza likwidować oświaty i denerwują takie stwierdzenia. Jeżeli nie chcemy, aby za 2-3 lata w gminie rządził komisarz, to  starajmy się podchodzić do sprawy odpowiedzialnie. Na razie polityka finansowa gminy jest w miarę rozsądnie prowadzona, ale gdybyśmy „popuścili cugle”, to wymknie nam się to spod kontroli. W projekcie polityki oświatowej wiele spraw może być zmienionych, lub dopisanych, proszę jednak o konstruktywne podejście do tematu. Rozumiem stanowisko związków zawodowych, ale nie z pozycji roszczeniowej, lecz racjonalnego zrozumienia. Racjonalne wydawanie pieniędzy może doprowadzić nas do sukcesu. Jeżeli w sprawach oświaty nie będzie zgody, to będzie źle, bo zgoda buduje, a niezgoda rujnuje. Nie usłyszałem na tej sesji wypowiedzi nauczycieli, jakie przytaczacie podczas prywatnych rozmów, że „największą krzywdą wyrządzoną oświacie polskiej było uchwalenie, a potem znowelizowanie ustawy Karta Nauczyciela”. Jak konsultować projekt programu? Myślę, że w najbliższych dniach należy doprecyzować sporządzony projekt, a następnie umożliwić nauczycielom wypowiedzenie się. Dyrektorzy winni opinie nauczycieli zebrać w całość i nam przedstawić. Propozycje zmian, dających konkretne efekty powinny wyjść od nauczycieli. Może być jednak tak, że w akcie wyższej konieczności, z punktu widzenia niektórych grup społecznych, zostaną podjęte nieracjonalne decyzje. Proszę jednak mieć na uwadze zapewnienie, że nie jest naszym zamiarem niszczenie oświaty. Od kilku lat znacznie zmniejszyła się ilość dzieci a żaden nauczyciel nie został zwolniony. Chcemy, aby szkoły funkcjonowały dobrze, aby pracowali w nich ludzie głównie z naszej gminy. Być może projekty uchwał skierowane na dzisiejsza sesję nie były należycie przedyskutowane ze związkami zawodowymi i nauczycielami, ale co mieliśmy zrobić? Radni muszą zająć jakieś stanowisko. Czy ustawodawca przewidział sytuację, gdy jedna ze stron zajmie sztywne stanowisko i nie chce ustąpić twierdząc „nie, bo nie”.? Czy wtedy wszystkie działania mają być sparaliżowane?

 

Wiesława Czogała – z danych wynika jasno, że wcześniej lub później zaczną się odejścia od zawodu, tego nie da się uniknąć. Trudno rozmawia się z nauczycielami na ten temat, jednak musimy to sygnalizować. Dziękuję za podpowiedź odnośnie organizowania spotkań. Wyniki konsultacji z nauczycielami i dyrektorami przedstawię za miesiąc.

 

Adrian Plura – dyskusja powinna odbywać się w szerszym gronie. Proponuję zorganizować spotkanie w rodzaju „okrągłego stołu”, na którym wszyscy będą mieli możliwość wypowiedzenia się. Istnieje nić porozumienia i należy ją znaleźć. Jestem za racjonalnym, wydawaniem pieniędzy. Mówiliście państwo o przykładowej szkole w Ciepłowodach. Nie musimy takiej szkoły szukać w innej gminie, my takie szkoły posiadamy u siebie. Taką szkołą jest zespół szkół w Rudach.

 

Manfred Wrona – zorganizujemy z udziałem dyrektorów i nauczycieli gminną debatę oświatową. Ustalimy termin spotkania, na które już dzisiaj wszystkich zainteresowanych zapraszam.

 

Marcelina Waśniowska – bardzo proszę, aby przy wypracowywaniu stanowiska nie pominąć społeczności lokalnej. Należy brać pod uwagę opinię rodziców.

 

Manfred Wrona – w zaproszeniu poinformujemy, że udział w spotkaniu powinni wziąć rady rodziców.

Uważam, że ten punkt porządku obrad został wyczerpany, dziękuję nauczycielom i związkom zawodowym za udział w dyskusji.

Ad 9. Omówienie konsultacji społecznych w sprawie zmiany nazwy przysiółka Ruda w miejscowości Ruda.

Przewodniczący Rady Miejskiej Manfred Wrona udzielił głosu Sekretarzowi Miasta Andrzejowi Migusowi, który odczytał protokół z konsultacji społecznych przeprowadzonych w dniach 10-17.02.2005r. w miejscowości Ruda – protokół stanowi załącznik do niniejszego protokołu.

Ad 10. Podjęcie uchwały w sprawie zmiany nazwy przysiółka Ruda na Ruda Brzeg

Projekt uchwały w sprawie zmiany nazwy przysiółka Ruda w miejscowości Ruda odczytał Przewodniczący Rady Miejskiej. Uwag ani zastrzeżeń nie wniesiono, projekt uchwały został poddany pod głosowanie. W obecności 14 radnych uchwała została podjęta jednogłośnie.

Ad 11. Informacja Burmistrza Miasta z międzysesyjnej działalności.

Informację z międzysesyjnej działalności przedstawił Burmistrz Miasta Ernest Emrich – informacja stanowi załącznik do niniejszego protokołu.

 

Ad 12. Informacja Przewodniczącego Rady Miejskiej dot. spraw bieżących.

Przewodniczący Rady Miejskiej poinformował, że wpłynęły następujące pisma:

1)       Nauczyciele Przedszkola nr 1 i nr 2 w Kuźni Raciborskiej wystąpili w sprawie funkcjonowania oświaty. Zainteresowani mogą zapoznać się z treścią pisma, które znajduje się w Biurze Rady Miejskiej.

2)       Wiceprezes Chrześcijańskiego Stowarzyszenia „Jerozolima” złożył Projekt Współpracy na 2005r. dot. realizacji zadań własnych gminy. Komisja Budżetu i Finansów w dniu 31.01.2005r. i Komisja Oświaty w dniu 13.01.2005r. projekt analizowały. Członkowie komisji z uznaniem wypowiedzieli się na temat działalności stowarzyszenia, jednak podkreślili, że w budżecie na 2005 rok nie zaplanowano środków na dofinansowanie działalności stowarzyszeń. Pismo i odpowiedź jaką skierowano do ChS „Jerozolima” znajdują się do wglądu w Biurze Rady Miejskiej.

3)       Projekt porozumienia dot. płatnych patroli policyjnych. Komisja Przestrzegania Prawa stwierdziła, że w przyszłorocznym budżecie gminy należy zabezpieczyć środki na ten cel. Przewodniczący Rady Miejskiej po odczytaniu stanowiska komisji dodał, że jeżeli zajdzie potrzeba skorzystania z dodatkowych patroli w br. to gmina skorzysta.

4)       Zastępca Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Katowicach w związku ze sprawą Teresy Żymełka zam. w Rudzie przy ul. Młyńskiej poinformował, że wg posiadanego rozeznania na działce nr 507/4 położonej w Rudzie stanowiącej część drogi gminnej ww osoba wybudowała samowolnie ogrodzenie, które Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Raciborzu nakazał rozebrać. Sprawę analizowała Komisja Rolnictwa i Gospodarowania Zasobami Komunami Gminy w dniu 24.02.2005r. Komisja po powzięciu informacji, że działka ta jest wydzielona i nie stanowi części drogi, pozytywnie zaopiniowała jej sprzedaż. Po szczegółowych wyjaśnieniach Burmistrza Miasta w tej sprawie uznano, że należy udzielić wyczerpującej odpowiedzi, opisując procedurę i wysłać wraz z dokumentacją do Śląskiego Wojewódzkiego inspektora Nadzoru Budowlanego w Katowicach.

5)         Mieszkańcy ul. Brzozowej w Rudach zwrócili się z prośbą o utwardzenie nawierzchni drogi stanowiącej dojazd do posesji, biegnącej wzdłuż drogi głównej. Burmistrz Miasta poinformował, że wykonanie drogi asfaltowej kosztowałoby ok. 70 tys. zł. Zadanie to nie jest ujęte w planie na br.

6)       Zastępca Dyrektora Wydziału Środowiska i Rolnictwa ŚUW w Katowicach przedłożył propozycję wyznaczenia obszaru i granic aglomeracji dla obszaru gminy Kuźnia Raciborska. Zaproponowano plan aglomeracji „A” obejmujący: Kuźnię Raciborską – Budziska – Siedliska - Turze - Rudę, oraz plan „B” obejmujący: Rudy – Jankowice – Rudę Kozielską. Komisja Przestrzegania Prawa w dniu 22.02.2005r. projekt zaopiniowała pozytywnie.  Burmistrz Miasta Ernest Emrich w tej sprawie powiedział, że wojewoda poinformował wójtów, burmistrzów i prezydentów o opracowywaniu programu krajowego, stąd prośba do gmin, aby wypowiedziały się tej w sprawie. Gmina Kuźnia Raciborska składa wniosek do wojewody w tym kształcie. Jeden komplet złożyliśmy w Raciborzu, jako gminy wiodącej.

7)       Krystian Kozielski złożył rezygnację z funkcji sołtysa Rud. Burmistrz Miasta w celu dokonania wyboru sołtysa, na dzień 17 marca zarządził zwołanie Zebrania Wiejskiego.

8)       Przewodniczący Rady Miejskiej przypomniał radnym o zbliżającym się terminie złożenia oświadczeń majątkowych za 2004 rok. Poinformował także, że w dniu 9 kwietnia br planuje się zorganizować w Rudach spotkanie samorządowe społeczności gminy Kuźnia Raciborska i czeskich Bolatic z okazji 5 rocznicy partnerskiej współpracy.

9)       Sekretarz Miasta Andrzej Migus poinformował zebranych, że wykonano mapkę promocyjną gminy, którą radni i sołtysi otrzymają w kilku egzemplarzach.

Ad 13. Interpelacje i zapytania.

Ad 14. Wnioski

Antoni Głowski – prosiłbym Burmistrza Miasta o udzielenie odpowiedzi jak przebiega „Akcja zima”.

Ad 15. Zamknięcie obrad

Prządek obrad został wyczerpany, Przewodniczący Rady Miejskiej podziękował zebranym za udział w sesji i zamknął obrady.

                                                                          Przewodniczący Rady Miejskiej

                                                                                 (-) Manfred Wrona

Protokół sporządziła; Elżbieta Podolec

Załączniki

    Brak załączników w dokumencie.

Metryka dokumentu

Tytuł dokumentu:Protokół nr XXVIII/2005
Podmiot udostępniający informację:Urząd Miejski w Kuźni Raciborskiej
Informację opublikował:Aleksander Serafin
Informację wytworzył:
Data na dokumencie:Brak
Data publikacji:07.04.2005 11:59

Rejestr zmian dokumentu

pokaż
ukryj
07.04.2005 11:59 Utworzenie dokumentu. (Aleksander Serafin)